Gdy rodzi się pytanie o naszą miłość do Ojczyzny

Z życia parafii

Od 1992 roku 15 sierpnia, w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzimy też święto Wojska Polskiego.

W Siemiatyczach uroczystości te łącza się w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie jest to też dzień odpustu, a przy kościele rokrocznie odbywają się uroczystości patriotyczne. Także i w tym roku oba wydarzenia połączyły mieszkańców i gości na wspólnej modlitwie.

Eucharystia w dniu uroczystości odpustowych w starej siemiatyckiej parafii miały szczególną oprawę. Kościół zapełnili mundurowi – żołnierze, policjanci, strażacy, leśnicy, harcerze i uczniowie klas mundurowych, rekonstruktorzy. Obecne były poczty sztandarowe. Wśród przedstawicieli Wojska Polskiego obecny był płk Adam Krysiak Dowódca 2 Brygady Pancernej Legionów. Reprezentowane były samorządy: gminy Siemiatycze, gminy Nurzec Stacja i Perlejewa. W uroczystościach brały udział delegacje: Komendy Powiatowej Policji w Siemiatyczach, Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Siemiatyczach i Nadleśnictwa Nurzec.

Zgromadzonych witał w kościele proboszcz parafii ks. Jerzy Cudny. Św. sprawowano za dusze żołnierzy Poległych w obronie Ojczyzny oraz za Wojsko Polskie i wszystkie służby mundurowe, które dziś stoją na straży naszej wolności i suwerenności, tę intencję polecał kapelanem ks. por. Bartosz Margański. Kazanie odpustowe wygłosił ks. Tadeusz Kaczyński. W konfesjonale posługiwał ks. Błażej Samociuk.

Obchody rocznicy Bitwy Warszawskiej i Święto Wojska Polskiego rokrocznie są okazją, by obecnością, modlitwą oraz symbolicznymi kwiatami i zniczami podziękować tym, którzy oddali życie za niepodległą i wolną Polskę. W Siemiatyczach uroczystości te od wielu lat odbywają się w parafii pw. WNMP. Rozpoczynają się Mszą Św. a kontynuowane są przy pomniku znajdującym się w parku przy kościele. To utrwalona już w tradycji inicjatywa mieszkańców. Tak też było w tym roku.

Ksiądz Kaczyński w kazaniu podkreślał, że Polska wielokrotnie doświadczyła cudownej ingerencji Matki Bożej:

– Gdy Armia Czerwona chciała zmieść z mapy Polskę i zalać czerwoną fala Europę, gdy na ledwie odradzającą się naszą Ojczyznę ruszyły wrogie siły, nie mogliśmy liczyć na żadną interwencji z zewnątrz. Polska miała jednak wielką pomoc, pomoc z nieba.

Kaznodzieja przypominał:

 – Gdy wieszczono koniec naszego narodu, myśmy się nie poddawali, Armia Sowiecka dotarła do Wisły a ówczesny papież Benedykt wzywał do modlitwy, by Pan Bóg za orędownictwem Matki Bożej  ulitował się nad utrudzona i umęczona Polska. (…) Płynęły modlitwy, a 15 sierpnia 1920 roku Bitwa Warszawska nie tylko ocaliła niedawno odzyskaną niepodległości Polski, ale też Kościół i cała Europę przed niewola i zalewem komunizmu

Zwracając uwagę na wyjątkowość obchodzonych uroczystości religijno – patriotycznych, zadał też pytanie o naszą miłość do ojczyzny, o nasz patriotyzm. To pytanie postawny sobie dziś! – mówił do uczestników uroczystości.

Przy Pomniku Żołnierzy Walczących w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie z potrzeby serc, z miłości do Ojczyzny, z przywiązania do tradycji i z troski o przyszłość Polski, spotkali się mieszkańcy, by oddać hołd poległym za Ojczyznę. Były służby mundurowe w tym licznie reprezentowane Wojsko Polskie, samorządowcy, członkowie Akcji Katolickiej, NSZZ Solidarność, harcerze z 33 DH Adept, przedstawiciele szkół. Obecni byli duchowni kościoła katolickiego i prawosławengo.

Uroczystość rozpoczęto Hymnem Państwowym, następnie historię Wojska Polskiego, historię walk o niepodległość przypomnieli uczniowie Zespołu Szkół  z Siemiatycz. Śpiewem ubogacała spotkanie Izabela Panasiuk absolwntka LO Siemiatycze, wiersz odczytała wnuczka Włodzimierza Brzozowskiego, który prowadził uroczystość Zebrani usłyszeli też rys biograficzny żołnierza Wojska Polskiego Mieczysława Korzeniewskiego. Historię tę przedstawił John Korzeniewski syn wspominanego żołnierza:

Chciałbym zacząć od podziękowania mieszkańcom Podlasia za pomnik upamiętniający bohaterskich polskich żołnierzy i ich dowódców, którzy walczyli z Niemcami w Polskich Silach Zbrojnych na Zachodzie. Po raz pierwszy miałem okazję, zobaczyć ten pomnik w zeszłym roku i byłem dumny, widząc tam imię i nazwisko mojego ojca – Mieczysława Korzeniewskiego.

Skrócona nota biograficzna

Mieczysław Korzeniewski urodził się w Lubiejkach (obecnie gmina Milejczyce) w roku 1921. Podczas drugiej wojny światowej, w 1941 roku, za działalność w Legii Podlaskiej, został skazany i wywieziony do kopalni w republice Komi w dalekiej Rosji. Korzystając z ogłoszonej amnestii, w 1942 r. wstąpił do armii Andersa, z którą przemierzył szlak przez Iran, Jordanię i Palestynę, gdzie  dołaczył do 318.Polskiego Dywizjonu Myśliwsko Rozpoznawczego. W wojsku był mechanikiem.

Po zakończeniu wojny zgłosił się do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia (Polish Resettlement Corps), brytyjskiej formacji ochotniczej, której celem było ułatwienie członkom polskich sił zbrojnych demobilizacji, czyli przejścia z wojska do życia cywilnego w Wielkiej Brytanii. Już jako cywil,  został górnikiem w Yorkshire, gdzie poznał swoją przyszłą żonę Muriel Halstead. Pobrali się i mieli pięcioro dzieci.

Mieczysław Korzeniewski zginał w wypadku górniczym w roku 1968.

Syn wraz z rodziną przylecieli do Siemiatycz na obchody Święta Wojska Polskiego z Wielkiej Brytanii. Z dumą mówił do zgromadzonych:

– Tato nigdy nie został Brytyjczykiem, zawsze był Polakiem, aż do dnia swojej śmierci.

Po wspólnej modlitwie, przy pomniku złożono kwiaty i zapalono znicze. I tak już kolejny rok z rzędu w Siemiatyczach odbyło się Święto Wojska Polskiego, które na siemiatyckiej ziemi wyrosło z potrzeby serc.

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Bolewska-Iwaniuk