Pamięć o Sybirakach wciąż żywa

Z życia parafii

Każdego roku w czerwcu w kościele w Siemiatyczach Stacji sprawowana jest Msza Św. w intencji Sybiraków.

Także w tym roku w jedną z czerwcowych niedziel odbyło się spotkanie łączące modlitwę z szacunkom do historii i  integracją środowiska dotkniętego wywózkami. Spotkanie, które łączy tych, których łączy wspólna historia tułaczki.

Wydarzenie, które odbyło się w niedzielę, 14 czerwca wypełniła wspólna modlitwa, świadectwa i spotkanie pokoleń. Mieszkańcy ziemi siemiatyckiej, Sybiracy oraz ich rodziny spotkali się by upamiętnić 85. rocznicę deportacji Polaków na Wschód. Obchody odbyły się w Siemiatyczach Stacji – miejscu szczególnie naznaczonym tragiczną historią wywózek, ponieważ to właśnie stąd w latach 1940–1941 ruszały transporty mieszkańców regionu kierowane na Syberię, do Kazachstanu i innych odległych rejonów Związku Sowieckiego.

Uroczystości rocznicowe rozpoczęła Msza Święta w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Siemiatyczach Stacji. Eucharystię sprawowali: proboszcz miejscowej parafii ks. Marcin Karpiesiuk oraz proboszcz parafii Trójcy Przenajświętszej w Dziadkowicach ks. Jan Krasowski. W modlitwie polecano Bogu wszystkich zesłańców, tych którzy powrócili do Ojczyzny, jak i tych, którzy pozostali na „nieludzkiej ziemi”.

Po Eucharystii uczestnicy udali się pod Pomnik Matki Sybiraczki przy cmentarzu parafialnym w Boratyńcu Ruskim. Tam głos zabrał prezes Koła Związku Sybiraków w Siemiatyczach Leszek Różański. Przypominając dramat masowych deportacji i trudne doświadczenia zesłania, szczególną uwagę zwrócił na rolę matek.

– To dzięki nim wytrwaliśmy, dzięki nim wróciliśmy. Niestety nie wszyscy – podkreślał, oddając hołd kobietom, które w ekstremalnych warunkach ratowały swoje rodziny, chroniły dzieci i podtrzymywały nadzieję na powrót do ojczyzny.

Dalsza część obchodów odbyła się w świetlicy w Boratyńcu Ruskim. Tu ważnym punktem programu była projekcja filmu zawierającego wspomnienia Sybiraków z regionu.

Pomysłodawczynią projektu jest Dominika Żukowska, nastolatka z gminy Dziadkowice. Wszystko zaczęło się od zaproszenia młodej wokalistki do muzycznego ubogacenia spotkania opłatkowego Sybiraków. Wtedy narodziła się idea utrwalenia ich wspomnień dla przyszłych pokoleń. Dzięki zaangażowaniu Teresy Puchalskiej – córki Sybiraków, wsparciu państwa Kameckich, mających doświadczenie w realizacji filmów dokumentalnych, a przede wszystkim dzięki samym Sybirakom, którzy zgodzili się opowiedzieć o swoich przeżyciach, powstał pierwszy film dokumentalny. Niewykluczone, że projekt będzie kontynuowany.

Podczas spotkania Leszek Różański mówił także o działalności siemiatyckiego środowiska Sybiraków i dziękował wszystkim osobom oraz instytucjom wspierającym tę grupę. Szczególne słowa wdzięczności skierował do wójta gminy Grodzisk Przemysława Araszewicza, który od początku swojej kadencji aktywnie wspiera inicjatywy Sybiraków.

Po projekcji filmu był czas na Agapę. Potem miał miejsce mini recital Dominiki Żukowskiej, której przy akompaniamencie Patryka Huczko udało się stworzyć atmosferę wspólnoty. Przygotowane przez młodych artystów śpiewniki zachęciły uczestników do włączania się w śpiew pieśni patriotycznych i religijnych.

Mijają lata, a pamięć o Sybirakach pozostaje żywa nie tylko wśród świadków historii i ich rodzin, ale także w młodym pokoleniu. Dowodem tego były niedzielne uroczystości, które wyrosły z potrzeby serc i Sybiraków i ich przyjaciół. Modlitwa, świadectwa i wspólne spotkanie stały się ważną lekcją pamięci o wydarzeniach, które boleśnie zapisały się w historii naszego narodu, także w historii ziemi siemiatyckiej. Jak zapowiadają organizatorzy, będą organizowane kolejne tego typu spotkania, aby jak najwięcej osób mogło poznać historie zesłańców. Ma to również służyć utrwaleniu relacji świadków wydarzeń dla przyszłych pokoleń.

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Bolewska-Iwaniuk