Pogrzeb śp. Zbigniewa Orzełowskiego

Z życia parafii

Wiadomość o śmierci Zbigniewa Orzełowskiego – wieloletniego organisty parafii konkatedralnej w Sokołowie Podlaskim była szokująca. Trudno było uwierzyć i pogodzić się z faktem, że nasz Mistrz, człowiek o wielkim sercu i wielu talentach, już się nie uśmiechnie, już nigdy nam nie zaśpiewa.

Uroczystości pogrzebowe śp. Zbigniewa odbyły się w sobotę 16 grudnia. Na czas modlitwy różańcowej i Mszy św. zapełniła się świątynia, w której swoim pięknym głosem, przez wiele lat towarzyszył uczestniczącym w uroczystościach i nabożeństwach. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Sawczuk w koncelebrze z ks. prof. Marianem Stepulakiem, ks. prałatem Andrzejem Krupą miejscowym proboszczem, księżmi przybyłymi z sąsiednich parafii, byłymi wikariuszami i księżmi pochodzącymi z parafii konkatedralnej.

Na uroczystości pogrzebowe przybyły delegacje z parafii, w których pracował przed laty, a także wielu organistów znających i podziwiających śp. Zbigniewa. W homilii ks. Stepulak przypomniał życiorys pana Zbigniewa, wspomniał o rodzinie, o wysokiej wrażliwości, jaką posiadał oraz o delikatnym usposobieniu. Jednak najwięcej czasu poświęcił na przybliżenie zaangażowania w muzykę sakralną oraz omówienie talentów, które z Bożej łaski posiadał: „Zbyszek muzycznie eksperymentował, Jego pieśni docierały nie tylko do ludzkich serc, ale i do sumień”.

Śp. Zbigniew, kochał Matkę Bożą, należał do Koła Różańcowego. Całym sercem angażował się w życie parafii, przygotowując coraz to nowsze pieśni. Nie tylko odtwarzał utwory innych, ale i sam komponował. Wystarczyło „podrzucić” jakiś wiersz związany np. z modlitwą różańcową, natychmiast powstawała pieśń. W konkatedrze prowadził chór parafialny, dzieląc się swoim talentem z innymi.

Był zaangażowany w przygotowanie chórów w związku z wizytą św. Jana Pawła II w Drohiczynie. Pierwsze takie spotkanie miało miejsce 20 marca 1999 r. w konkatedrze, było ich wiele i w różnych parafiach. W czerwcowej liturgii wystąpił w roli psalmisty, wykonując solo psalm responsoryjny (Ps 98).

Nie szczędził czasu dla nikogo, zawsze z uśmiechem i wielką życzliwością pomagał w załatwianiu spraw w kancelarii parafialnej. Przez bpa Antoniego Pacyfika Dydycza został odznaczony Medalem Benemerenti Diecezji Drohiczyńskiej.

W naszej pamięci pozostanie jako wielce życzliwy człowiek, wybitny i niezmiernie zaangażowany w swoją pracę organista, twórca i wykonawca niezliczonych pieśni kościelnych i innych utworów o charakterze patriotycznym czy rozrywkowym.

Tekst: Renata Przewoźnik

Zdjęcia: Adrian Rytel