Między opieką a miłością – spotkanie opłatkowe w ośrodku w Bacikach Średnich

Z życia parafii

Po raz kolejny ich mieszkańcy, pracownicy i goście wspólnie przeżywali spotkanie opłatkowe.

Tu mają swój dom. Tu przeżywają codzienne radości i trudności, cieszą się małymi i większymi sukcesami, a w chwilach słabości znajdują wsparcie i troskę. W Bacikach Średnich koło Siemiatycz, na terenie dawnych dóbr hrabiego Ciecierskiego, działają dziś dwie wyjątkowe placówki – Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla Dzieci i Młodzieży oraz Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy dla Dorosłych. To miejsca, w których życie toczy się w rytmie opieki, cierpliwości i miłości bliźniego. Po raz kolejny ich mieszkańcy, pracownicy i goście wspólnie przeżywali spotkanie opłatkowe.

Tradycja tych spotkań kształtowała się przez lata. Niezależnie od tego, czy za oknem pada śnieg, czy deszcz, zapalane są lampki na choince, rozbrzmiewają kolędy, a uczestnicy dzielą się opłatkiem i zasiadają do stołu z wigilijnymi potrawami. To czas szczególny – pełen prostoty, wzruszeń i wdzięczności.

11 grudnia w przedświątecznej atmosferze spotkali się mieszkańcy obu placówek oraz zaproszeni goście. Gospodarzami byli Zofia Gogołek – kierownik ZOL i ZPO oraz Andrzej Szewczuk – dyrektor Szpitala Powiatowego w Siemiatyczach. Wśród obecnych znaleźli się duchowni, samorządowcy, przedstawiciele stowarzyszeń, szkół i instytucji, służby mundurowe oraz liczni pracownicy SP ZOZ w Siemiatyczach.

W świąteczny klimat wprowadziła krótka scenka, łącząca dialog i śpiew, przypominająca tradycyjną wizytę kolędników z gwiazdą. Część artystyczną oraz dekoracje przygotowali nauczyciele i pracownicy Zespołu Szkół Specjalnych w Siemiatyczach.

Kapłani – ks. Jerzy Cudny i ks. Paweł Sterlingow reprezentujących parafię prawosławną, poprowadzili wspólną modlitwę, po której gospodarze i goście składali świąteczne życzenia. Chwile wzruszenia dopełniło dzielenie się opłatkiem – prosty gest, który w tym miejscu nabiera szczególnej głębi.

Ośrodek w Bacikach Średnich przez wielu mieszkańców regionu wciąż nazywany jest „prewentorium przeciwgruźliczym”. Powstał on na terenach dawnego majątku hrabiego Ciecierskiego i z biegiem lat został przekształcony w Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla Dzieci i Młodzieży. Przebywają tu dzieci wymagające całodobowej opieki, leczenia i rehabilitacji. Placówka może przyjąć 25 podopiecznych; najmłodsi trafiają tu czasem już w pierwszych miesiącach życia i nierzadko zostają na długie lata. Baciki stają się dla nich jedynym domem – miejscem, gdzie uczą się codzienności i relacji, a przede wszystkim życia. Ci, którzy tu pracują i przyjeżdżają z wizytą, uczą się zaś cierpliwości, empatii i bezinteresownej miłości.

W czasie pandemii do dzieci dołączyli seniorzy hospitalizowani w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym. Przeniesiono ich tu, by ograniczyć kontakty ze szpitalem. Zostali na dłużej – związali się z tym miejscem i z młodszymi mieszkańcami, tworząc niezwykłą wspólnotę pokoleń.

Wszystko wskazuje na to, że zarówno dzieci, jak i dorośli, w niedalekiej przyszłości opuszczą Baciki Średnie i przeniosą się do nowego skrzydła Szpitala Powiatowego w Siemiatyczach, którego oddanie do użytku planowane jest na rok 2026. Kolejne spotkanie opłatkowe odbędzie się więc już w nowym miejscu.

O Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Bacikach mówi się często, że to miejsce jedyne w swoim rodzaju – i nie jest to przesadą. Trudno znaleźć przestrzeń, w której tak wyraźnie widać, jak bardzo człowiek potrzebuje drugiego człowieka: jego obecności, zrozumienia i miłości. Wyjątkowość ta ma także wymiar bardzo konkretny – w całej Polsce nie ma drugiej takiej placówki prowadzonej w formie ZOL-u przez szpital powiatowy.

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Bolewska-Iwaniuk