Wielki apostoł Bożego Miłosierdzia i patriota – pogrzeb śp. ks. kan. Eugeniusza Moczulskiego


„Wielki apostoł Bożego Miłosierdzia i patriota” – tak w skrócie można określić najstarszego księdza diecezji drohiczyńskiej, ks. kan. Eugeniusza Moczulskiego, który odszedł do Domu Pana 8 lutego br. w wieku  96 lat. 13 lutego w katedrze drohiczyńskiej odbyły się uroczystości pogrzebowe, którym przewodniczył ks. bp Tadeusz Pikus. Msza św. pogrzebowa zgromadziła ponad sześćdziesięciu kapłanów z naszej diecezji, jak również z archidiecezji warszawskiej i diecezji siedleckiej, z którymi w ciągu wielu lat posługi duszpasterskiej związany był ks. Eugeniusz. Homilię wygłosił ks. Piotr Arbaszewski, który miał przyjemność posługiwać razem ze zmarłym w parafii pw. Św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach. Kaznodzieja przypomniał niezwykłą historię życia ks. Eugeniusza, który podobnie jak jego rówieśnik św. Jan Paweł II, był jednym z pokolenia Kolumbów, ludzi, którzy w dorosłe życie musieli wchodzić w trudnym czasie wojny.

Ks. Eugeniusz Moczulski urodził się 05.04.1920r. w Twarogach Mazurach (parafia Perlejewo).  W 1939 ukończył Gimnazjum Biskupie w Drohiczynie. Do Wyższego Seminarium Duchownego w Siedlcach wstąpił w 1944r. W latach 1947-1948 odbył nowicjat u Ojców Redemptorystów, po czym formację w Wyższym Seminarium Duchownym w Tuchowie k. Tarnowa (1948-1951). Święcenia diakońskie przyjął w Tuchowie k. Tarnowa 24 czerwca 1951r. Święcenia kapłańskie otrzymał również w Tuchowie k. Tarnowa 29 czerwca 1951 r., z rąk ks. bp. Włodzimierza Jasińskiego. Został inkardynowany do Diecezji Drohiczyńskiej mocą Bulli Jana Pawła II „Totus Tuus Poloniae Populus” (25.03.1992). W 1994 r. przeszedł na emeryturę i zamieszkał w Siemiatyczach. Od 2013 r. przebywał w Domu św. Antoniego w Drohiczynie.

Jego doczesne szczątki spoczęły na cmentarzu parafialnym w Siemiatyczach. Ks. Eugeniusz pozostanie w naszej pamięci, dzięki wielkiej bystrości umysłu i niezwykle silnemu głosowi, które czyniły z niego świetnego kaznodzieję. Klerycy szczególnie go zapamiętają, ponieważ odwiedzali go regularnie w ostatnich miesiącach życia w Domu św. Antoniego. Przy każdej wizycie ks. Eugeniusz rozweselał kleryków i przekazywał im wiele mądrości i ciekawostek ze swojego długiego i bogatego w przygody życia. Na uwagę zasługuje wielka miłość do Ojczyzny śp. ks. Eugeniusza. W stopniu porucznika był żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych.

Podczas pogrzebu powtarzaliśmy za psalmistą, że „Miarą naszego życia jest lat siedemdziesiąt, osiemdziesiąt, gdy jesteśmy mocni.” Księdzu Eugeniuszowi dane było przeżyć nawet więcej, bo aż 96 lat, za co jesteśmy wdzięczni Panu Bogu i z ufnością wierzymy, że po niezwykle długiej ziemskiej pielgrzymce dotarł on przed tron miłosiernego Boga.

tekst – al. Rafał Oleksiuk

zdjęcia – al. Bartosz Ojdana